Rząd zakłada kaganiec szefom samorządowych szkół

szkoła
<p>Szkoła</p>Shutterstock
15 czerwca 2021

Jeśli dyrektor szkoły będzie namaszczony przez wójta lub burmistrza sympatyzującego z władzą, to raczej nie musi obawiać się o posadę i ponowny wybór. W przeciwnym razie stanowisko będzie otrzymywać osoba wskazana przez kuratorium, a nie przez samorząd.

Idą ciężkie czasy dla dyrektorów samorządowych szkół i przedszkoli. A to za sprawą nowych przepisów, nad którymi pracuje Ministerstwo Edukacji i Nauki (pisaliśmy o nich w DGP nr 110/2021, „Samorządom będzie trudniej powołać własnego dyrektora szkoły”). Zgodnie z nimi jeśli zalecenia wydane przez kuratora oświaty nie zostaną zrealizowane, można będzie nawet się pożegnać z posadą. Co więcej, placówki oświatowe znów będą kontrolowane cyklicznie, a nie – jak do tej pory – uczestniczyć w procesie ewaluacji, która była finansowana ze środków UE i nie wiązała się z daleko idącymi konsekwencjami. Cel jest prosty – większy wpływ na to, kto kieruje placówką. Zdaniem ekspertów takie rozwiązanie może generować wiele konfliktów między gminą a szkołą, do której trafiają pieniądze z organu prowadzącego.

Pozostało 84% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.