Autopromocja

Luki w ustawie 2.0. Formalizm z uczelni szybko nie zniknie

studia3
Maleją szanse na zasypanie w tej kadencji rządu luki w ustawie 2.0, która zwiększa biurokrację w szkołach wyższychShutterStock
16 lipca 2019

Maleją szanse na zasypanie w tej kadencji rządu luki w ustawie 2.0, która zwiększa biurokrację w szkołach wyższych. Chodzi o pominięcie w nowej ustawie – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (Dz.U. z 2018 r. poz. 1668 ze zm.) regulacji, zgodnie z którymi w sprawach np. rekrutacji, skreśleń studentów i doktorantów oraz dotyczących pomocy materialnej przepisy kodeksu postępowania administracyjnego stosuje się odpowiednio.

Oznacza to, że do spraw związanych z funkcjonowaniem szkoły wyższej należy stosować k.p.a. wprost, bez uwzględnienia specyfiki prowadzonych postępowań. W konsekwencji na uczelniach zaczęła się zwiększać biurokracja, bo szkoły wyższe w wielu sytuacjach muszą działać jak urzędy administracji publicznej.

Szansa na zmianę tego stanu pojawiła się za sprawą Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, które dostrzegło obciążenia związane z nadmiarem biurokracji dla uczelni i przygotowało projekt wyłączeń stosowania niektórych przepisów k.p.a. w sprawach akademickich. Propozycje stosownych zmian do ustawy 2.0 zostały zgłoszone do projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia obciążeń regulacyjnych, którą przygotowało Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii.

Eksperci pozytywnie odnosili się do zapowiadanych zmian.

Problem w tym, że projekt, który ostatecznie trafił do Sejmu, nie zawiera regulacji w tym zakresie.

– Na etapie Stałego Komitetu Rady Ministrów zapadła decyzja, że projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia obciążeń regulacyjnych (Pakiet Przyjazne Prawo) obejmie jedynie rozwiązania o charakterze deregulacyjnym i związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Tym samym wyłączono z niego inne zmiany – informuje resort przedsiębiorczości.

Rozczarowania nie kryją pracownicy dziekanatów, którzy najbardziej (in plus) odczuliby nowelizację przepisów.

Wtórują im naukowcy.

– Trudno zrozumieć motywy takiej decyzji. Uważam, że nie była ona oparta o merytoryczne podstawy. Zaproponowane przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego rozwiązania na pewno usprawniłyby pracę uczelni. Byłoby to szczególnie pomocne na etapie rekrutacji, m.in. do szkół doktorskich. Tym bardziej, jeżeli weźmiemy pod uwagę np. art. 79a k.p.a. – mówi dr hab. Robert Suwaj z Wydziału Administracji i Nauk Społecznych Politechniki Warszawskiej.

Zgodnie z tym przepisem organ, przed wydaniem decyzji odmownej, musi zawiadomić wnioskodawcę o możliwości uzupełnienia dowodów na poparcie okoliczności, na które ten się powoływał.

– Prawidłowe zastosowanie tej konstrukcji w procedurze naboru np. do szkół doktorskich może bardzo skomplikować cały proces, a nawet wywołać kłopoty z jego poprawnym zakończeniem – tłumaczy dr hab. Robert Suwaj.

Eksperci mają nadzieję, że resort nauki przygotuje nowelizację przepisów w tym obszarze we własnym zakresie. Resort tłumaczy jednak, że do końca obecnej kadencji Sejmu nie planuje inicjowania prac w zakresie nowelizacji ustawy 2.0. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.