MEN chciał stworzyć ludową listę książek dla uczniów podstawówek. Ale głosowanie w internecie zdominowali fani jednej autorki.
Skrót artykułu
W grudniu Ministerstwo Edukacji Narodowej zaproponowało, aby internauci zgłaszali książki, jakie w ramach lekcji polskiego powinny przeczytać najmłodsze dzieci. Propozycje nadesłało 11,5 tys. osób. Jeden z wydawców edukacyjnych krytykuje jednak konkurs, twierdząc, że na tak wybranej liście są pozycje bardzo słabe literacko. Przekonuje również, że głosowanie zdominowali znajomi autorów.
Autopromocja
Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
