W ubiegłym roku co trzeci mieszkaniec wsi miał tylko wykształcenie podstawowe lub gimnazjalne – wynika z Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań (NSP). Natomiast w miastach edukację na tym poziomie zakończyło 17,9 proc. ludności.
Przepaść, ale mieszkańcy wsi zrobili postęp, by osiągnąć lepszy poziom wykształcenia. Z podstawowym jest ich o 6,7 pkt proc. mniej niż w 2002 r. i aż o 17,6 proc. mniej niż w 1988 r. W miastach – o 4,3 pkt proc. mniej niż przed 10 laty oraz o 14,4 pkt proc. mniej niż w końcu PRL.
O ile na wsi nadal dominuje wykształcenie podstawowe i gimnazjalne, o tyle w miastach średnie. Ale to na wsi najbardziej wzrósł odsetek osób, które uzyskały dyplom wyższej uczelni. Gdy dziesięć lat temu „wykształciuchów” było tam ledwie 4,3 proc., to w ubiegłym roku już ponaddwukrotnie więcej – 9,9 proc. Tyle że miasto szybko dogonić się nie da. Choć nie ma dwukrotnych wzrostów, to jednak liczba ludności z wyższym wykształceniem wzrosła w tym czasie o 7,6 pkt proc. – do 21,3 proc. Z czego wniosek, że w aglomeracjach więcej niż co piąta osoba ma dyplom, a na wsiach mniej niż co dziesiąta.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.