Jeśli ktoś w piątek nie posłał dziecka do szkoły w ramach protestu przeciwko reformie edukacji, zrobił źle. Prawo i Sprawiedliwość na takiej formie protestu nie ucierpi. Ucierpią tylko uczniowie.
Można być zwolennikiem reformy edukacji, można być jej przeciwnikiem. Powtarzanie argumentów o niekompetentnym i pospiesznym przygotowaniu zmian, o nauczycielach, którzy stracą pracę, czy o tłoku w podstawówkach, przed którym się nie ucieknie, choćbyśmy nie wiem jak zaklinali rzeczywistość, nie ma teraz większego sensu. Tak samo jak mówienie o złym wpływie gimnazjów na dzieciaki, które przez zmianę środowiska i kolegów w tym wieku – mówiąc krótko – głupieją. Co dla dzieci będzie lepsze, nie wiem. Każda ze stron ma z pewnością trochę racji.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.