Nauczyciele stażyści stracą prawo do dodatku wyrównawczego. Ich niedoszacowane pensje będą zbilansowane tymi, które dostają dyplomowani i mianowani.
Średnie wynagrodzenie nauczycieli będzie wyliczane dla wszystkich stopni awansu zawodowego łącznie, a nie jak obecnie dla każdej grupy oddzielnie. Takie rozwiązanie proponuje resort edukacji narodowej. Chce w ten sposób doprowadzić do tego, żeby samorządy mniej dokładały do nauczycielskich pensji. Gminy unikną bowiem wypłacania tzw. czternastek. Resortowe propozycje nie zmieniają jednak skomplikowanego mechanizmu naliczania nauczycielskich wynagrodzeń. Właśnie tego domagają się samorządy. Dodatkowo system płac nie będzie skutecznie motywował nauczycieli do lepszej pracy. Ci z najwyższym stopniem awansu wciąż będą otrzymywać średnio ponad 5 tys. zł. Z kolei osoby rozpoczynające pracę w szkole będą zarabiać mniej, bo nie będą otrzymywać wyrównań.
Zarabiają dużo i mało
W samorządowych szkołach nauczycieli możemy podzielić na tych dobrze zarabiających i na tych, którzy nie mają zapewnionych średnich płac. Tych pierwszych nie brakuje w dużych miastach. Tam średnie płace przekraczają kwoty wymagane przez art. 30 ustawy z 26 stycznia 1982 r. – Karta nauczyciela (t.j. Dz.U. nr 97, poz. 674 z późn. zm.). Zgodnie z nim dla każdego stopnia awansu zawodowego samorządy muszą zapewniać co najmniej średnie płace.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.