Autopromocja

Liczba miejsc na kierunku studiów będzie zależna od prognoz rynku pracy?

studia student
Na wczorajszym posiedzeniu posłowie Nowoczesnej uznali, że szkoły wyższe, ustalając liczbę miejsc na poszczególnych fakultetach, powinny brać jeszcze pod uwagę prognozy rynku pracy oraz otoczenie społeczno-gospodarcze uczelni. ShutterStock
22 czerwca 2016

Posłowie chcieliby, aby to, ile miejsc proponuje uczelnia na danym kierunku, zależało od prognoz na rynku pracy. Taką uwagę wnieśli wczoraj do projektu nowelizacji ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym oraz niektórych innych ustaw, nad którym pracuje Sejm. Ma wejść w życie 1 października 2016 r.

– Celem tej nowelizacji jest zniesienie obciążeń biurokratycznych dla uczelni publicznych i niepublicznych. To zmiany oczekiwane przez środowisko akademickie – mówiła wczoraj Iwona Michałek, poseł PiS, sprawozdawca projektu.

W szeregu szczegółowych zmian jest również ta, która przewiduje zdjęcie z senatu uczelni publicznej obowiązku polegającego na wskazywaniu liczby miejsc na poszczególnych kierunkach studiów stacjonarnych na dany rok akademicki dla osób, dla których będzie to kolejny fakultet. Zgodnie z propozycją rządu szkoła wyższa określi, w drodze uchwały, tylko liczbę miejsc na poszczególnych kierunkach dziennych. Przy czym będzie musiała kierować się zasadą odpowiedzialności za jakość kształcenia, możliwościami zapewnienia finansowania ich ze środków publicznych oraz zadbać o zgodność struktury kierunków studiów z misją uczelni.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.