Zwolnieni nauczyciele zamiast do szkoły idą do sądu. A dyrektorzy szkół nie mogą tłumaczyć się reformą

nauczyciel, tablica
Ostateczna liczba zwolnionych nauczycieli, a także tych z obniżonym wymiarem etatu, będzie znana pod koniec września. ShutterStock
8 sierpnia 2017

Pedagodzy, którzy stracili zatrudnienie na skutek likwidacji gimnazjów, masowo odwołują się do sądów pracy. A dyrektorzy szkół w odpowiedzi na pozwy nie mogą tłumaczyć się reformą.

Dyrektorzy szkół i przedszkoli są właśnie w trakcie przygotowywania i opiniowania arkuszy organizacyjnych na nowy rok szkolny. Może się więc zdarzyć, że wielu z nauczycieli, którzy w maju otrzymali wypowiedzenia, dostanie propozycję powrotu do pracy. Dla innych aktualizacja może oznaczać więcej zajęć, niż to ustalono. Wszystko przez wyniki ostatecznej rekrutacji do poszczególnych placówek.

Pozostało 93% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.