Autopromocja

Likwidacja gimnazjów: Samorządy nie zdążą z wdrożeniem reformy?

szkoła klasa lekcja
Urzędnicy najbardziej obawiają się właśnie problemów z ustaleniem nowych obwodów i przeprowadzeniem adaptacji budynków.ShutterStock
10 sierpnia 2016

Brak miejsc na dodatkowe klasy i pieniędzy na dostosowanie szkół do nowych warunków – to główne argumenty, jakie podaje strona samorządowa domagająca się przesunięcia reformy likwidującej gimnazja.

Ministerstwo Edukacji Narodowej 16 września zamierza zaprezentować projekt ustawy, który szczegółowo określi tryb i sposób wdrażania zmian w oświacie. Z czerwcowych zapowiedzi szefowej resortu Anny Zalewskiej wynika, że gimnazja znikną, a pojawi się szkoła powszechna, która będzie trwać osiem lat. Z kolei licea zostaną wydłużone z lat trzech do czterech. Wciąż jednak brakuje szczegółów, bez których samorządy nie mogą się przygotowywać do wdrażania zmian. Szefowa MEN na ostatnim spotkaniu z oświatowymi związkami przyznała, że jest otwarta na dyskusje i propozycje przedstawione przez samorządowców.

– Przede wszystkim gminy nie mogą mówić, że stracą finansowo na tych zmianach. Te, które zarządzają szkołami podstawowymi i gimnazjami, w dalszym ciągu będą otrzymywać tyle samo pieniędzy na osiem klas szkoły powszechnej, ile obecnie na dziewięć oddziałów podstawówki i gimnazjum. Otrzymaliśmy zapewnienie, że siatka zajęć ma być wręcz identyczna jak obecnie – potwierdza Sławomir Wittkowicz, przewodniczący branży nauki, oświaty i kultury Forum Związków Zawodowych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.