Polska nauka na krześle elektrycznym

szkoła, naukowiec, uczelnia, student
W Polsce jest możliwość zostania profesorem uczelnianym. Ale to nie jest połączone z tak dużym prestiżemShutterStock
15 kwietnia 2016

Zamiast prawdziwych uczelni mamy feudalne księstwa, w których za pomocą kar i nagród walczy się z „aspołecznymi” i promuje swoich. O ciemnej stronie świata akademickiego opowiada matematyk dr Kamil Kulesza.

Skrót artykułu
2518733-dr-kamil-kulesza-matematyk-i-informatyk.jpg
Dr Kamil Kulesza matematyk i informatyk, po doktoracie w PAN przebywał przez kilka lat w Cambridge. Obecnie kieruje Centrum Zastosowań Matematyki i Inżynierii Systemów działającym w ramach Polskiej Akademii Nauk

Polska nauka tak się ma do światowej jak rower do mercedesa?

Ja słyszałem inne, bardziej dobitne porównanie: jak krzesło elektryczne do zwyczajnego krzesła. Proszę spojrzeć: według publicznie dostępnych danych profesorów zwyczajnych, czyli belwederskich, mamy kilkanaście tysięcy, podobną liczbę doktorów habilitowanych, osób z doktoratem jakieś 100 tys. Nie licząc studentów, przy nauce kręci się u nas pewnie ponad ćwierć miliona ludzi. Olbrzymi system, na który idą wielkie pieniądze, zależy jak liczyć, ale co najmniej 10 mld zł. Rocznie, i to nie licząc wydatków na szkolnictwo wyższe. Tyle tylko, że niewiele z tego wynika. Ten system jest zły i tylko degeneruje naszą kadrę naukową. Oczywiście, jak wszędzie można i tutaj spotkać przyzwoitych ludzi – choćby ja sam, robiąc doktorat w Polsce, miałem szczęście trafić na promotora, który jest dobrym naukowcem i porządnym człowiekiem. Ale dłuższe obserwacje pokazują, że takie połączenie cech to w Polsce rzadkość.

Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.