Właściciele przedszkoli zaufali ministerstwu. Teraz odpowiedzą za samowolę budowlaną

Przedszkole
Ewidentne jest, że organy państwa wprowadziły w błąd obywateli.ShutterStock
1 sierpnia 2013

Zaufanie ministerstwu może słono kosztować. Przekonali się o tym właściciele punktów przedszkolnych. Opierając się na resortowym stanowisku, nie dopełniali wszystkich formalności. W efekcie zarzucono im samowolę budowlaną.

1427878-jak-rosla-liczba-punktow-przedszkolnych.jpg
Jak rosła liczba punktów przedszkolnych w Polsce

Uruchomienie placówki opieki nad dziećmi miało być proste. Ministerstwo Infrastruktury na wniosek Ministerstwa Edukacji Narodowej w 2008 r. zapewniało, że wystarczy spełnić wymagania z rozporządzenia w sprawie rodzajów innych form wychowania przedszkolnego (Dz.U. z 2000 r. nr. 161 poz. 1080 z późn. zm.) oraz uzyskać pozytywną opinię państwowego powiatowego inspektora sanitarnego i komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej. Dzięki temu osoby chcące otworzyć miniprzedszkola miały mieć krótszą drogę do ich założenia, a rodzice – do znalezienia opieki dla maluchów. Resort infrastruktury stał na stanowisku, że nie trzeba wcale występować ze zgłoszeniem zmiany sposobu użytkowania lokalu (np. mieszkania), w którym działalność miała być prowadzona. To pozwalało uniknąć kilkumiesięcznego oczekiwania na decyzję i wydawania kilku tysięcy złotych na projekty architektoniczne.

Pozostało 98% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.