Jeśli gmina wydaje 10 mln zł na tysiąc przedszkolaków, to rządowa dotacja w wysokości 333 tys. zł jest drobnym datkiem - mówi Tadeusz Kołacz, naczelnik wydziału edukacji w gminie Chrzanów.
Od września 2013 r. samorządy otrzymają dotację na przedszkola. Zyskają na tym m.in. rodzice, bo za szóstą i siódmą godzinę pobytu dziecka zapłacą co najwyżej złotówkę. W kolejnych latach również za ósmą. A to oznacza, że gminy nie będą mogły ustalać wyższych opłat. Czy to dobre rozwiązanie?
Nie. Warto podkreślić, że opiekunowie przedszkolaków dopłacają do utrzymania tych placówek nie więcej niż 10 proc. Pozostałe koszty ponosi samorząd. W konsekwencji stawki godzinowe sięgają w niektórych gminach ponad 3 zł. Propozycja ministerstwa wprowadza paradoks – obiecuje samorządom złotówkę, a odbiera 2 – 3 zł. Boję się, że powiększona w ten sposób dziura w budżetach gmin nie tylko nie spowoduje wzrostu liczby miejsc w przedszkolach, ale wręcz ograniczy przyjęcia. Najlepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie dotacji na podobnych zasadach, jak w przypadku subwencji naliczanej na każdego ucznia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.