Na początku grudnia dr Wojciech Rafał Wiewiórowski, obecny Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych zostanie mianowany na stanowisko zastępcy Europejskiego Rzecznika Ochrony Danych Osobowych. Głównym rzecznikiem zostanie Włoch, Giovanni Buttarelli.
- Rozstrzygnięcie konkursu na europejskiego rzecznika i jego zastępcę miało nastąpić 10 miesięcy temu. Skąd takie opóźnienie?
- Opóźnienie wynika stąd, że Komisja Europejska, która w styczniu powinna przedstawić Radzie i Parlamentowi listę kandydatów, nie zrobiła tego, ponieważ unieważniła rozpisany przez siebie konkurs. Uznała, że żaden z kandydatów, którzy po pierwszym etapie rekrutacji znaleźli się na krótkiej liście, nie nadaje się do sprawowania tej funkcji. W czerwcu, kiedy już było po wyborach do Europarlamentu i nakreślony był kształt przyszłej Komisji, rozpisany został nowy konkurs. Wzięli w nim udział w dużej mierze ci sami ludzie, a mało tego, zarówno ja, jak i Giovanni Buttarelli - także byliśmy na liście pierwotnej. Ponoć tym razem wypadliśmy lepiej. Po przesłuchaniu przed ambasadorami unijnymi i komisją ds. równości w PE przegłosowano nasze kandydatury.
- To opóźnienie nastąpiło w niezbyt fortunnym chyba czasie?
- Na pewno byłoby gorzej, gdyby nie to, że odchodzącego szefa – Petera Hustinxa – nie darzono wyjątkowym szacunkiem. Ale faktycznie, to przecież czas ostatecznych prac nad rozporządzeniem o ochronie danych osobowych, a także wyjaśniania afery PRISM z amerykańskim podsłuchem i współpracą z USA. Mam nadzieję, że od grudnia ruszymy z normalną pracą.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.