Kryszkiewicz: Konsument chroniony, bank zadowolony

Nowa ustawa o kredycie konsumenckim obowiązuje niecały tydzień. I już została skrytykowana jako skomplikowana i niezrozumiała dla zwykłego Kowalskiego. Nie na tym jednak polega największa jej wada.

Aby rzetelnie ocenić skutki wejścia w życie nowej regulacji, trzeba poczekać przynajmniej kilka miesięcy. Już dziś jednak można postawić tezę – banki na niej zarobią. Zapytane przez nas, czy skorzystają z okazji, aby nałożyć na klienta następne opłaty, zgodnie odpowiedziały: tak. Skończy się więc darmowe zwracanie kredytów w ciągu 10 dni od podpisania umowy. Bank nakaże konsumentowi zwrot pożyczonego kapitału oraz dodatkowo zapłatę odsetek za okres, w jakim z niego korzystał. Ponadto instytucje finansowe będą pobierać rekompensatę, gdy klient wcześniej spłaci kredyt o stałej stopie oprocentowania. Nowe przepisy likwidują również maksymalny próg 5 proc. łącznej kwoty wszystkich opłat, prowizji oraz innych kosztów związanych z zawarciem umowy o kredyt konsumencki. Banki będą więc mogły ustalać je w dowolnej wysokości.

Pozostało 18% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.