Autopromocja

Policz, zanim weźmiesz promocyjny kredyt hipoteczny

Dom, nieruchomości, pieniądze
NieruchomościShutterStock
28 lutego 2012

Bankowcy mają problem, bo najbezpieczniejsze dla nich kredyty – hipoteczne – sprzedają się słabo. Tak jest zwykle zimą, a w tym roku potencjalnych nabywców mieszkań dodatkowo zniechęciła zmiana przepisów.

Dlatego Eurobank, BNP Paribas, Deutsche Bank, ING czy Genin Bank jako pierwsze zdecydowały się w tym roku na promocje kredytów hipotecznych. Większość z nich oferuje klientom niższe niż konkurencja marże i prowizje, proponuje dłuższy okres kredytowania, a niektóre dorzucają ekstrabonusy, jak np. zwrot kosztów przeprowadzki. Jednak analitycy przestrzegają: zanim złapiemy się na haczyk promocji, sprawdźmy wszystkie koszty zaciąganego kredytu, a także rzeczywistą atrakcyjność bonusu.

Eurobank proponuje klientom, którzy do końca czerwca zaciągną kredyt na mieszkanie, pokrycie kosztów przeprowadzki do 600 zł brutto oraz pieniądze na remont i adaptację nowego lokum. – Brzmi dobrze, ale warto wiedzieć, że dodatkową kwotę dostaną tylko ci, którzy mają odpowiednią zdolność kredytową – mówi Paweł Majtkowski, analityk Expandera. – Jeżeli bank wyliczył, że kogoś stać na 300 tys., to na pewno nie da mu dodatkowych 50 tys. na adaptację.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.