Autopromocja

Doradcą finansowym może być nawet weterynarz

Firma, doradca, finanse
Bardzo ważny jest wizerunek. Trzeba być eleganckim, na topie, rozwiewać delikatną nutkę luksusu.ShutterStock
28 maja 2016

Będzie próbował rozkochać albo stać się bratnią duszą. Nie zna problemu, którego nie rozwiąże, ani sytuacji, z której nie znajdzie wyjścia. Im bardziej skusi klienta, tym większą wyciągnie prowizję. Środek tygodnia, późne popołudnie w jednym z warszawskich biur w Śródmieściu. Za dużym oknem na ostatnim piętrze rozciąga się panorama miasta. Są skórzane kanapy, kilka kolonialnych mebli i miękki dywan. Asystentka za chwilę przyniesie aromatyczną kawę z ziaren rzadkiego gatunku. Na fotelu prezesa on. Młody, około 35-letni mężczyzna z delikatnym zarostem. W eleganckim garniturze i z nonszalancko rozpiętym kołnierzykiem u koszuli siedzi za biurkiem, kończąc ostatnie notatki w kalendarzu.

Z wchodzącą do biura klientką (35–40 lat, atrakcyjną brunetką) wita się podwójnym uściskiem dłoni i hollywoodzkim uśmiechem. Brunetka natychmiast lekko się rumieni. Mężczyzna ma urok i klasę. I na pewno jest profesjonalistą. Ignorant nie przyjmowałby w tak eleganckim biurze w centrum stolicy. Kobieta chce kupić najlepszą na rynku polisę na życie, która ochroni ją przed rakiem, wypadkiem samochodowym, utratą wzroku, pracy, a może i dachu nad głową. Dodatkowo chce zainwestować część oszczędności w prężnie działający fundusz. Koleżanka polecała jej powierniczy. Lepiej trafić nie mogła.

Złapać na haczyk

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.