Trybunał Sprawiedliwości UE rozstrzygnie, czy klientom, którzy spłacą kredyt konsumencki przed terminem, należy oddać część pobranych od nich opłat i prowizji.
Rozliczanie kosztów wcześniejszej spłaty kredytu konsumenckiego to jeden z największych nierozwiązanych wciąż problemów na rynku pożyczkowym. Świadczą o tym choćby liczne skargi w tej sprawie, którymi od lat zasypywani są Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta czy rzecznik finansowy. Przyczyną sporów między firmami pożyczkowymi a ich klientami jest niejasny przepis ustawy o kredycie konsumenckim (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1528) dotyczący obniżenia całkowitego kosztu zadłużenia w przypadku jego przedterminowej spłaty. Regulacja mówi bowiem tylko tyle, że klient ma prawo otrzymać zwrot kosztów, „które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy”, nawet jeśli poniósł je przed tą spłatą.
Niekorzystna praktyka
Większość banków i instytucji pożyczkowych przyjęło interpretację, że muszą proporcjonalnie oddawać jedynie odsetki, ubezpieczenie i inne koszty uzależnione od czasu trwania umowy, ale już nie opłaty jednorazowe za uruchomienie kredytu – prowizje, opłaty przygotowawcze, rejestracyjne, administracyjne itp. Stało za tym przekonanie, że obie kategorie kosztów mają inny charakter: te pierwsze stanowią wynagrodzenie za korzystanie z pieniędzy pożyczkodawcy, a te drugie stanowią opłatę za samą usługę udzielenia kredytu, w której mieści się m.in. pensja konsultanta, rachunek za przygotowanie umowy czy wynajęcie biura.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.