Większość ankietowanych przez nas banków deklaruje, że prowadzą prace nad dostosowaniem swojej polityki kredytowej do wymogów przyjętej przed miesiącem nowej rekomendacji T. Ale jednocześnie żaden nie przyznaje się do tego, że zamierza wprowadzić jakiekolwiek produkty kredytowe, które byłyby zgodne z zapisami nowych, bardziej liberalnych zaleceń.
– Nie planujemy zmiany oferty produktowej – przyznaje Magdalena Ossowska-Krasoń z Banku Pocztowego. Podobne deklaracje usłyszeliśmy z ust przedstawicieli kilkunastu największych banków detalicznych. Na rewolucję w ofercie liczyć więc nie należy, bo jak mówią bankowcy, nowe zalecenia nie wymagają zmian w konstrukcji kredytów i pożyczek.
Bankowcy zapewniają tylko, że zgodnie z zapisami nowej rekomendacji T złagodzą kryteria oceny zdolności kredytowej. Z tym, że nie wszystkich. – Zmienione zalecenia nadzoru będą miały wpływ na sytuację jedynie niektórych grup klientów – uważa Wioletta Pawińska, kierująca wydziałem kredytów konsumpcyjnych w Banku Millennium. Dodaje, że zyskać mogą stali klienci banku i nowi, ubiegający się o niewielkie pożyczki. – Ale generalnie filozofia wyliczania zdolności kredytowej nie powinna się zmienić – mówi przedstawicielka Millennium.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.