NBP zdecydował, że od początku tego roku nie będzie kupował złota monetarnego. Oficjalny powód: przyczyny ekonomiczne. Bank nie podaje szczegółów decyzji, którą opublikował zaledwie kilka dni przed jej wejściem w życie.
– Z rynku schodzi jeden z dużych, rozpoznawalnych operatorów. Niektórym klientom jawił się nawet jako jedyne miejsce, w którym można było sprzedać złoto. Teraz skorzystamy, bo podaż złota ze strony klientów powinna się zwiększyć. Nie jestem w stanie podać dokładnych prognoz, ale szacujemy, że podaż złota może się zwiększyć nawet o jedną trzecią – mówi Piotr Wojda, wiceprezes Mennicy Wrocławskiej. Spółka już kilka miesięcy temu zdecydowała, że będzie inwestować w ten segment działalności, widząc rosnącą podaż złotego złomu i złota inwestycyjnego ze strony osób fizycznych. Dlatego wiceprezes Wojda nazywa decyzję NBP noworocznym prezentem.
Do tej pory w banku można było odsprzedać złoto monetarne. Najczęściej były to monety – np. za 20 dolarów amerykańskich bank centralny płacił przed końcem roku od 4,7 tys. do prawie 5,5 tys. zł (cena zależała od tego, w jakim stanie były sprzedawane monety). Wśród skupowanych monet były też m.in. ruble, marki niemieckie, jednouncjowe dolary kanadyjskie i szylingi austriackie oraz złote sztabki. Stugramowa sztabka o najwyższej próbie kosztowała ostatnio od 15,6 tys. zł do ponad 16,4 tys. zł. Ceny zależały od stanu sprzedawanych precjozów, ale na ogół dyskonto, o jakie NBP pomniejszał cenę skupowanego złota, nie przekraczało 5 proc. wobec ceny podstawowej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.