Lichwa pozostanie w modzie: Ustawa, która ma uregulować rynek firm pożyczkowych jest dziurawa

bieda, smutek, kredyt
W rządowym projekcie brakuje regulacji, która by uniemożliwiła obchodzenie limitu kosztów, którymi obarczani będą klienci. ShutterStock
30 czerwca 2015

Ustawa, która ma uregulować rynek firm pożyczkowych, będzie dla przedsiębiorców bardzo liberalna. Tak bardzo, że może się okazać, iż limity pobieranych opłat staną się fikcją

2231904-sektor-w-liczbach.jpg
Sektor w liczbach

W rządowym projekcie brakuje regulacji, która by uniemożliwiła obchodzenie limitu kosztów, którymi obarczani będą klienci. Rozwiązanie większości problemów (a tych będzie bez liku) jest paradoksalnie dość proste. Jak wskazuje część ekspertów, wystarczyłoby wskazać w ustawie, że firma – niezależnie, czy opłaty są obligatoryjne, czy dobrowolne – z tytułu pożyczki nie może otrzymać kwoty większej niż ustalony limit kosztów pozaodsetkowych. Dla przykładu: zamiast maksymalnie 55 proc. wynosiłby on 60 proc., ale zarazem obejmowałby absolutnie wszystkie płatności związane z pożyczką. Żadna z firm nie chce jednak wyjść oficjalnie z taką propozycją.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.