Państwo powinno się aktywnie zaangażować w walkę z przemocą domową

przemoc kobieta
Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził, że pasywność w traktowaniu przemocy domowej przez władze objawia się dyskryminacyjnym podejściem do skarżącej jako do kobietyShutterStock
30 maja 2017

Pani Balsan jest obywatelką Rumunii. W 1979 r. wyszła za mąż, urodziła czwórkę dzieci. Według jej zeznań mąż stosował przemoc wobec niej i dzieci przez cały czas trwania ich małżeństwa. Brutalność mężczyzny nasiliła się w 2008 r. podczas postępowania rozwodowego, a po orzeczeniu o rozwodzie nie ustała. W tym okresie były mąż pobił skarżącą osiem razy. Jak wskazują raporty medyczne, za każdym razem obrażenia były tak poważne, że poszkodowana musiała spędzić od dwóch do 10 dni w szpitalu.


W latach 2007–2008 Balsan zwracała się do policji za pomocą telefonu oraz formalnych skarg o zapewnienie jej ochrony. Większość postępowań została umorzona przez prokuraturę lub sądy, które uznawały, że prowokowała ona przemoc domową oraz że opisane przez nią wydarzenia nie były na tyle poważne, by angażować prawo karne. W sprawach z trzech wniosków dotyczących uszczerbku na zdrowiu wniesionych w 2007 r. sądy rumuńskie uniewinniły męża Balsan, wobec pięciu incydentów zgłoszonych w 2008 r. prokuratura nie zdecydowała się na postawienie mu zarzutów. Na mężczyznę zostały nałożone jedynie niewielkie kary administracyjne. Podczas postępowań prokuratorskich i sądowych Balsan regularnie informowała o tym, że przemoc wobec niej jest dalej stosowana, a także że boi się o swoje życie. Władze nie podjęły jednak żadnych kroków w celu zagwarantowania jej ochrony.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.