Państwo J. mieszkają w bloku z płyty, są emerytami. Od dłuższego czasu co noc, między godz. 22 a północą, budzi ich głośny płacz dziecka zza ściany. Kilkakrotnie zwracali uwagę sąsiadom, by uciszyli malucha, ale prośby nie skutkują. Starsi państwo nie mogą spać, podejrzewają, że powodem płaczu dziecka jest konflikt między małżonkami. Pytają, co mogą zrobić, by wyegzekwować prawo do ciszy nocnej. – Czy mamy wezwać policję? – pytają. – Nie chcemy angażować się w nieporozumienia rodzinne – dodają nasi czytelnicy.
Jeśli prośby nie przynoszą żadnych rezultatów, niezbędna jest bardziej zdecydowana reakcja. Istnieje prawdopodobieństwo, że to nie płaczące dziecko, a poważny konflikt rodzinny jest problemem, zwłaszcza jeżeli sytuacja powtarza się codziennie. W takich przypadkach prośby o zachowanie spokoju w nocy nie pomogą. Konieczna jest zdecydowana interwencja jakiejkolwiek osoby postronnej. Czasami rodzice trzymają w tajemnicy swoje patologiczne zachowania i zaprzeczają istnieniu jakiegokolwiek konfliktu. Może to być spowodowane wieloma czynnikami.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.