Pani Ewa trzy lata temu wynajęła lokal, w którym zamierzała otworzyć drogerię. Wymagał jednak gruntownego remontu – wymiany całej podłogi, rur kanalizacyjnych i gazowych. – Wyznaczyłam właścicielowi czas na dokonanie remontu, ale odmówił, ustnie wyraził zaś zgodę, żebym ja to zrobiła. Kosztowało mnie to 50 tys. zł – pisze pani Wanda. – Kilka miesięcy temu zamknęłam sklep i rozwiązałam umowę najmu. Zwróciłam się ustnie do właściciela lokalu o zwrot nakładów, ale odmówił, twierdząc, że dokonałam ich z własnej inicjatywy, a umowa najmu nie reguluje tej kwestii. – Czy mimo to mogę się domagać zwrotu poniesionych kosztów? Do kiedy mam na to czas? – pyta czytelniczka.
Przy rozpatrywaniu problemu zwrotu nakładów na wynajmowany lokal kluczowe są zapisy umowy najmu. Ponieważ w przypadku naszej czytelniczki brakuje stosownego postanowienia w tej sprawie, więc mają zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego dotyczące najmu. Zgodnie z nimi poniesione przez panią Wandę koszty miały na celu przywrócenie lokalu do umówionego użytku, czyli stanu, który umożliwia jego wykorzystywanie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.