Prawo jazdy: Piratom drogowym recydywa się opłaca. Taniej zdać ponownie egzamin, niż redukować punkty karne

kierowca, prawo jazdy
WORD-y świecą pustkami – w wielu ośrodkach egzamin można zdawać w dniu zapisuShutterStock
6 marca 2014

Brak kolejek w WORD-ach i dziurawe przepisy powodują, że piratom drogowym prościej jest seryjnie zdawać egzaminy po przekroczeniu limitu 24 punktów karnych, niż wydawać większe pieniądze na szkolenia zbijające tylko 6 punktów.

1698245-i02-2014-045-00000020c.jpg

Gdy kierowca zostaje złapany przez policję i okazuje się, że przekroczył limit 24 punktów, drogówka zabiera mu prawo jazdy i wydaje pokwitowanie. – Zabieramy mu dokument, ale nie uprawnienia. Od wydawania i cofania uprawnień jest starostwo – przypomina podinsp. Włodzimierz Mogiła z wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Kierowca musi poczekać około dwóch tygodni na pismo od starostwa, które kieruje go na egzamin sprawdzający kwalifikacje (możliwe jest także skierowanie na badania psychologiczne). Jest to taki sam egzamin teoretyczny i praktyczny, jaki zdają kandydaci na kierowców. Dla wprawionego kierowcy nawet nowe egzaminy nie powinny stanowić problemu. Ich koszt to 170 zł.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.