Brak kolejek w WORD-ach i dziurawe przepisy powodują, że piratom drogowym prościej jest seryjnie zdawać egzaminy po przekroczeniu limitu 24 punktów karnych, niż wydawać większe pieniądze na szkolenia zbijające tylko 6 punktów.
Gdy kierowca zostaje złapany przez policję i okazuje się, że przekroczył limit 24 punktów, drogówka zabiera mu prawo jazdy i wydaje pokwitowanie. – Zabieramy mu dokument, ale nie uprawnienia. Od wydawania i cofania uprawnień jest starostwo – przypomina podinsp. Włodzimierz Mogiła z wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Kierowca musi poczekać około dwóch tygodni na pismo od starostwa, które kieruje go na egzamin sprawdzający kwalifikacje (możliwe jest także skierowanie na badania psychologiczne). Jest to taki sam egzamin teoretyczny i praktyczny, jaki zdają kandydaci na kierowców. Dla wprawionego kierowcy nawet nowe egzaminy nie powinny stanowić problemu. Ich koszt to 170 zł.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.