Adwokat Durczoka: Mój klient nie molestował i nie mobbingował. Potwierdził to wykrywacz kłamstw

17 marca 2015

Nie cichną doniesienia na temat afery związanej z niedopuszczalnymi zachowaniami przełożonych względem podwładnych w TVN. Na skutek przeprowadzonego przez stację wewnętrznego śledztwa Kamil Durczok opuścił redakcję "Faktów". Jak zapowiadał skierował pozwy sądowe przeciwko tygodnikowi "Wprost". O linii obrony i dowodach potwierdzających niewinność swojego klienta opowiedział portalowi wp.pl mecenas Jacek Dubois - pełnomocnik dziennikarza.

Jak poinformował prawnik: Badanie zostało zlecone na wniosek dziennikarza. Wykonał je biegły sądowy.

- Chcieliśmy w ten sposób udowodnić, że "Wprost" opublikował nieprawdę, pisząc o molestowaniu "znanej dziennikarki". Pytania do pana Durczoka były bardzo konkretne i nie pozostawiają wątpliwości, że w jego pamięci nie ma faktów, które zarzuca mu tygodnik - powiedział Jacek Dubois. 

Złożony przez Durczoka pozew opiewa na kwotę 2 mln złotych zadośćuczynienia. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Źródło zewnętrzne

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.