Ważny jest przekaz, który już trafił do wielu mieszkańców. Do tej pory większość z nich przyjmowała mandaty za „picie alkoholu w miejscu publicznym”. Taki zakaz nie wynika zaś z żadnych przepisów - tłumaczy Marek Tatała z Forum Obywatelskiego Rozwoju.
Przede wszystkim podważył całą dotychczasową argumentację policji, sprowadzającą się do uznania betonowych schodków przy Wiśle za ulicę tylko dlatego, że nadano im nazwę bulwarów nadwiślańskich, a bulwar to – według słownika – „zadrzewiona ulica”. Zwrócił uwagę, że nazwanie jakiegoś terenu przez radę miasta nie rzutuje od razu na jego kwalifikację na gruncie prawa. W takich przypadkach nie można stosować definicji z aktów niższego rzędu – czyli definicji ulicy z załącznika do rozporządzenia ministra administracji i cyfryzacji z 2012 r. – żeby podważyć korzystniejszą dla mieszkańca definicję z aktu wyższego rzędu, czyli ustawy o drogach publicznych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.