Autopromocja

Tatała: Nazwanie terenu przez radę miasta nie rzutuje od razu na jego kwalifikację na gruncie prawa

Warszawa
Sąd Najwyższy zajął się pana sprawą dotyczącą picia alkoholu na bulwarze wiślanym.ShutterStock
23 stycznia 2017

Ważny jest przekaz, który już trafił do wielu mieszkańców. Do tej pory większość z nich przyjmowała mandaty za „picie alkoholu w miejscu publicznym”. Taki zakaz nie wynika zaś z żadnych przepisów - tłumaczy Marek Tatała z Forum Obywatelskiego Rozwoju.


Przede wszystkim podważył całą dotychczasową argumentację policji, sprowadzającą się do uznania betonowych schodków przy Wiśle za ulicę tylko dlatego, że nadano im nazwę bulwarów nadwiślańskich, a bulwar to – według słownika – „zadrzewiona ulica”. Zwrócił uwagę, że nazwanie jakiegoś terenu przez radę miasta nie rzutuje od razu na jego kwalifikację na gruncie prawa. W takich przypadkach nie można stosować definicji z aktów niższego rzędu – czyli definicji ulicy z załącznika do rozporządzenia ministra administracji i cyfryzacji z 2012 r. – żeby podważyć korzystniejszą dla mieszkańca definicję z aktu wyższego rzędu, czyli ustawy o drogach publicznych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.