Autopromocja

Stosowana w Polsce fikcja doręczeń jest niezgodna z prawem europejskim

Prawo
Wymiar sprawiedliwościShutterStock
20 grudnia 2012

Dołączanie do akt sprawy dokumentów przeznaczonych dla uczestników mieszkających w innych państwach Unii Europejskiej i nie ustanowili pełnomocnika do doręczeń, i traktowanie ich jako doręczone, jest niedopuszczalne. Polska procedura cywilna jest niezgodna z prawem Unii. O konieczności stosowania w sprawach cywilnych, które wszczynają w Polsce obywatele innych państw UE, unijnego rozporządzenia 1393/2007 – zamiast polskiego k.p.c. – orzekł wczoraj luksemburski Trybunał Sprawiedliwości.

Wyrok jest odpowiedzią na pytanie koszalińskiego sądu, przed który państwo Adlerowie z Niemiec pozwali państwa Orłów z Polski. Nasz sąd – zgodnie z art. 1135 k.p.c. – poinformował Adlerów, że jeśli w ciągu miesiąca nie ustanowią w Polsce pełnomocnika do doręczeń, to korespondencja dla nich przeznaczona, a więc i pisma procesowe, będą pozostawiane w aktach sprawy. I będzie to miało taki sam skutek, jak gdyby dokumenty zostały im prawidłowo doręczone.

Adlerowie, którzy nie zastosowali się do wskazówek sądu, przegrali proces. Potem wnieśli o uchylenie wyroku i o ponowne rozpatrzenie sprawy. Tłumaczyli, że wskutek zastosowania polskiej ustawy zostali pozbawieni możliwości działania. Wówczas nasz sąd zwrócił się do TS o ocenę, czy każdy sąd krajowy musi w tego rodzaju sytuacjach wprost stosować prawo europejskie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.