Autopromocja

Facebook może zapłacić za naruszanie prywatności

Facebook na ekranie komputera
Austriackie prawo nie przewiduje pozwów zbiorowych, ale istnieje mechanizm pozwalający osobom mającym te same roszczenia przenieść je na przedstawiciela, który występuje w imieniu wszystkichShutterStock
14 listopada 2017

Unijny trybunał zadecyduje, czy 25 tys. użytkowników może w ramach jednego procesu domagać się odszkodowania od największego na świecie serwisu społecznościowego.

Rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Michal Bobek wyda dzisiaj opinię o fundamentalnym wręcz znaczeniu dla Facebooka, a przede wszystkim dla jego użytkowników z Unii Europejskiej (a nawet spoza niej). Wypowie się, czy możliwe jest rozpoznanie w jednym procesie roszczeń wielu tysięcy ludzi, którzy uważają, że największy na świecie serwis społecznościowy naruszył ich prawa. Na specjalnie utworzonej w tym celu stronie internetowej przystąpienie do pozwu zgłosiło 25 tys. osób nie tylko z państw UE.

Z pozwem przeciwko Facebookowi wystąpił Maximilian Schrems, austriacki prawnik i aktywista, który od lat spiera się z firmą Marka Zuckerberga. W sprawie skierowanej do sądu w Wiedniu domaga się 500 euro dla siebie i każdego z uczestników, którzy przyłączą się do procesu. Uważa, że serwis przetwarza dane bez zgody użytkowników, a także przekazuje je aplikacjom zewnętrznym. Co więcej, śledzi użytkowników nawet gdy znajdują się poza serwisem i poruszają się po innych stronach internetowych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.