Facebook i inne firmy z USA zapewniają właściwy poziom ochrony danych osobowych – to wniosek KE po roku działania programu transatlantyckiego transferu danych.
Chodzi o Tarczę prywatności (Privacy Shield), czyli porozumienie Unii Europejskiej z USA, dzięki któremu wszelkie informacje o Europejczykach mogą bez przeszkód płynąć na serwery znajdujące się po drugiej stronie oceanu. Stanowi ono zatem biznesową i prawną rację bytu na rynku unijnym wielu amerykańskich gigantów technologicznych, takich jak Google, Facebook czy Twitter. Tarcza prywatności, która formalnie wystartowała w sierpniu ubiegłego roku, zastąpiła program Bezpieczna przystań (Safe Harbour) obalony wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE z 2015 r. Dwa lata po ujawnieniu przez Edwarda Snowdena tajnego programu inwigilacji unijny sąd doszedł do wniosku, że skoro amerykańskie służby mają nieograniczony dostęp do prywatnych danych użytkowników serwisów społecznościowych – w tym tych z Europy – to trudno mówić o jakimkolwiek standardzie ochrony.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
