Po protestach przedsiębiorców budowlanych, którzy grozili, że nie ukończą dróg na Euro 2012, Sejm przyjął specjalne prawo. Miało ono pozwolić na wypłacenie zaległych pieniędzy budowlańcom, którzy wcześniej powinni byli otrzymać je od ogłaszających upadłość wykonawców generalnych. Tak się nie stało, z pomocą miało przyjść państwo.
To, co wydawało się proste, okazało się jednak skomplikowane. – Od blisko dwóch miesięcy nie możemy uzyskać oficjalnej odpowiedzi na zgłoszenie dotyczące prawie miliona złotych. Ustnie od urzędników dowiedzieliśmy się, że podwykonawca nie otrzyma tych pieniędzy, bo nie podlega pod specustawę – mówi Michał Izdebski z Kancelarii Prawno-Gospodarczej Iustitia, która reprezentuje spółkę Baltom.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.