Do istoty kary ograniczenia wolności należeć będzie areszt domowy do 12 godzin. Myślę, że znajdzie się grupa prawników bardzo oddanych sprawom prawa karnego, którzy ocenią to jako zwiększenie surowości represji - podkreśla wiceminister sprawiedliwości Michał Królikowski.
Jutro Rada Ministrów ma zająć się wielką reformą kodeksu karnego. Co w niej takiego wielkiego?
Minister sprawiedliwości przedstawił obszerną, pierwszą kompleksową od 1997 r., czyli od uchwalenia kodeksu karnego, jego nowelizację. I znowu, podobnie jak przy wprowadzaniu nowego modelu procesu karnego, przewiduje ona nowy kształt struktury kar orzekanych za przestępstwa. I tak: jest to kolejny element wielkiej reformy wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych, jaki realizujemy od 2009 r., kiedy to Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego rozpoczęła prace nad modelową zmianą procedury karnej.
Jak rozumiem, powodem tej zmiany jest diagnoza rzeczywistości? Co takiego się dzieje, że minister sprawiedliwości ryzykuje, wprowadzając tak duże zmiany?
Minister sprawiedliwości uważa obecną praktykę orzeczniczą w zakresie karania za przestępstwa za niewłaściwą. Na tę ocenę składa się dezaprobata dla zbyt częstego orzekania probacji, popularnie określanych karami pozbawienia wolności w zawiasach, które są stosowane wielokrotnie wobec tego samego sprawcy, a następnie, w wyniku zarządzenia ich wykonania, powodują przeludnienie więzień i wielotysięczną kolejkę do odbycia kary w zakładzie karnym.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.