Tylko trzech z sześciu pedofili, wobec których sądy orzekły przymusowe leczenie, rozpoczęło terapię farmakologiczną. Trzech pozostałych, mimo zakończenia odbywania kary, wciąż się nie leczy.
Winę za ten stan rzeczy ponoszą sądy, które nie spieszą się z podjęciem decyzji o leczeniu przestępców seksualnych. Wszystko dlatego, że nie są pewne, kto powinien decydować o skierowaniu pedofila na leczenie – sąd penitencjarny czy sąd karny, który go skazał.
Sześć miesięcy to za mało
Zgodnie z przepisami sąd powinien zdecydować o potrzebie leczenia pedofila na sześć miesięcy przed przewidywanym warunkowym zwolnieniem lub końcem odbywania kary. Chodzi o to, aby bezpośrednio po wyjściu z więzienia skazany podjął terapię. Ma ona zapobiec popełnieniu przez niego kolejnych przestępstw wobec dzieci.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.