Zaawansowany wiek, małe pole widzenia i złe samopoczucie nie zwalniają z odpowiedzialności za wykroczenie drogowe. Prowadzący musi zachować należytą ostrożność, jeśli nie może powinien zrezygnować z dalszej jazdy – orzekł Sąd Apelacyjny w Gliwicach.
Sprawa dotyczyła wypadku drogowego, w następstwie którego zmarł rowerzysta. Jak ustalił sąd jadący samochodem 75-latek nie zachował należytej ostrożności poprzez zbytnie zbliżenie się do jadącego przed nim roweru i wjechał w jego tylne koło. Niestety jadący jednośladem nie miał szczęścia i upadł w tak niefortunny sposób, że na skutek licznych ran głowy zmarł w szpitalu parę dni po zdarzeniu.
- Mniej rozmawiamy za kółkiem. Za dużo to nas kosztuje
- Fotoradary - maszynka do robienia pieniędzy? OPINIA
- Stłuczka? Ferrari nie wynajmiemy
- Senatorowie bronią fotoradarów straży miejskich
- Od 2016 r. informacje dla kierowców dostępne online
- Prawo jazdy: Czy rezygnując z teorii zapłacimy mniej?
- Mobilne fotoradary Inspekcji Transportu Drogowej będą mniej mobilne
- Alcolocki nie takie straszne dla kierowców. Łatwo je oszukać
- Pozew zbiorowy za korek na autostradzie. Mamy do tego prawo
Kierujący pojazdem został oskarżony o występek z art. 177 kodeksu karnego (Dz. U. z 2015r. poz. 396) czyli o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Sąd pierwszej instancji orzekł wobec niego karę pozbawienia wolności na 8 miesięcy w zawieszeniu na 3 lata. Obrońca mężczyzny wnosił w apelacji o uniewinnienie swojego klienta. Twierdził miedzy innymi, że zostały popełnione błędy w ustaleniach faktycznych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.