Chcieli dobrze, a wyszło jak zwykle. W rejestrze klauzul niedozwolonych UOKiK jest dziś 2707 pozycji. A tylko w warszawskim Sądzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów na zbadanie czeka 6 tys. nowych. Część z nich do kategorii niedozwolonych zostanie pewnie zaliczona i jeszcze poszerzy rejestr.
Świetnie, że on istnieje. Dobrze, że SOKiK te klauzule bada. Gorzej, że niewiele z tego wynika dla zwykłego biznesmena. Bo jeśli chciałby sprawdzić, czy np. w regulaminie oferowanej przez niego usługi nie ma czegoś, za co mógłby potem zapłacić słoną karę – nie jest w stanie się przedrzeć przez górę materiałów. A nawet jeśli za pomocą wyszukiwarki znajdzie podobną do interesującej go frazę, szybko się przekona, że towarzyszą jej inne, bliźniacze. A nie ma tam ani słowa o tym, co konkretnie i z jakiego powodu zostało zakazane. Dla dużej firmy to mniejszy problem – i tak zatrudnia kancelarię prawną, która te kwestie przeanalizuje. Dla małego przedsiębiorcy to sprawa nie do przeskoczenia.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.