Autopromocja

Fotoradary: Urzędnicy wydadzą miliony, by promować siebie i swój system

Fotoradar
FotoradarShutterStock
11 września 2013

Główny Inspektorat Transportu Drogowego planuje ofensywę medialną, która ma przekonać Polaków do fotoradarów, a także... do niej samej. Jednym z głównych celów kampanii będzie zachęcenie kierowców do rozliczania się za mandaty przez internet – wynika z informacji DGP.

1475092-kontrole-predkosci-przeprowadza.jpg
Kontrole prędkości przeprowadza się dla naszego dobra – przekonuje Inspekcja Transportu Drogowego

Inspektorzy szukają agencji PR, która przygotuje strategię promocyjną. Jak mówi nam rzecznik GITD Alvin Gajadhur, na kampanię, która potrwa do końca października 2015 r., inspekcja wyda blisko 4 mln zł netto. Część pieniędzy będzie pochodzić z unijnego dofinansowania, które GITD pozyskała na budowę centrum automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym (CANARD).

Plany na lansowanie są ambitne – spoty i audycje w radiu i telewizji, sponsorowane artykuły prasowe, pikniki, konferencje (w tym jedna międzynarodowa), budowa strony internetowej www.canard.gov.pl. Główny cel – przekonać Polaków, że fotoradary zarządzane przez GITD nie są po to, by łupić nasze portfele, ale by poprawić nasze bezpieczeństwo.

„Działania podejmowane w ramach kampanii winny wpisywać się w misję GITD oraz budować pozytywny wizerunek instytucji i prowadzonych przez nią działań. GITD powinna być przy tym pozycjonowana jako instytucja otwarta i nowoczesna [...]. Funkcjonowanie GITD opiera się na dynamizmie, otwartości, specjalistycznej wiedzy, doświadczeniu i umiejętnościach” – zastrzega w duchu socrealizmu GITD.

Jednym z najważniejszych elementów kampanii promocyjnej będzie zachęcenie kierowców do rozliczania się z mandatów przez internet (za pośrednictwem elektronicznego biura obsługi klientów, dalej e-BOK). Inspekcja wprowadziła taką możliwość kilka miesięcy temu, o czym informuje na papierowych wezwaniach wysyłanych do kierowców. Jednak odzew jest mizerny – do tej pory ten sposób załatwiania spraw z inspekcją wybrało co najwyżej kilkuset kierowców. Być może dlatego, że dostęp do niego jest wciąż utrudniony. – Użytkownicy mogą wybrać między dwoma rodzajami dostępu – albo poprzez profil ePUAP, albo z użyciem podpisu kwalifikowanego – tłumaczy Łukasz Majchrzak z GITD.

Inspekcji zależy na rozliczeniach internetowych nie tylko dlatego, że jest tak „otwartą i nowoczesną” instytucją. Zależy jej na przyspieszeniu rozliczeń z kierowcami. GITD miesięcznie wysyła ok. 25 tys. wezwań do kierowców złapanych przez fotoradar. Wielu z nich odpowiada na korespondencję z dużym opóźnieniem lub w ogóle ją ignoruje, twierdząc np., że nie otrzymali żadnego pisma od inspekcji. Opłacanie mandatów przez internet wymaga założenia indywidualnego konta, na którym są aktualne informacje o wysłanych wezwaniach i wystawionych mandatach. Jeśli więc zalogujemy się po otrzymaniu papierowego wezwania, trudno będzie już udowodnić przed inspekcją, że nic o sprawie nie wiemy.

W GITD usłyszeliśmy, że firma, która wygra przetarg na kampanię informacyjną, będzie miała za zadanie m.in. rozbudowywanie funkcjonalności e-BOK. Oficjalnie inspekcja nie chce mówić, na czym rozbudowa miałaby polegać. – Cały czas pracujemy nad udostępnianiem kolejnych funkcjonalności, jednak do czasu ich faktycznego wdrożenia nie chciałbym wchodzić w szczegóły – ucina Łukasz Majchrzak.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w dalszej perspektywie może chodzić o udostępnianie kierowcom zdjęć z fotoradarów drogą elektroniczną. Choć technicznie jest wykonalne, uniemożliwiają to przepisy. Od czasu rządowej nowelizacji rozporządzenia w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego z 7 września 2011 r. organy takie jak inspekcja czy straże gminne nie muszą przesyłać zdjęć z fotoradarów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.