Posłowie biją się w pierś za fotoradary

16 października 2013

Firmy posiadające auta służbowe nie muszą prowadzić ewidencji ich wykorzystania. Płacą za to grzywny, jeśli nie wiadomo, który z pracowników popełnił wykroczenie. Teraz ma się to zmienić.

1521785-kontrolerzy-chca-zachowac-status.jpg
Kontrolerzy chcą zachować status quo

Obowiązek prowadzenia rejestrów dotyczących kierowców mają firmy przewozowe realizujące kursy ciężarówkami. W pozostałych przypadkach ustawodawca pozostawił dowolność decydowania w tym zakresie. W części firm samochody są przypisane pracownikom na stałe, w innych prowadzone są książki, w których odnotowuje się, kto i kiedy korzystał z jakiego pojazdu. W takich przypadkach jeśli którymś z aut zostało popełnione wykroczenie (np. zarejestrowane przez fotoradar), firma na wezwanie odpowiedniego organu (straży gminnej/miejskiej czy Inspekcji Transportu Drogowego) ma wskazać, kto w danym czasie kierował autem. Gorzej, gdy przedsiębiorstwo jest małe, samochodów kilka, pracownicy korzystają z nich dowolnie i nikt nie prowadzi żadnej ewidencji. Wówczas posiadacz samochodów ma ogromny problem, zwłaszcza że pismo może otrzymać nawet 180 dni od zdarzenia, a do korespondencji nie jest dołączone zdjęcie.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.