Pozwolenie na broń dostanie tylko osoba, która wykaże, że grozi jej stałe i ponadprzeciętne niebezpieczeństwo.
Polacy, który liczyli, że wkrótce kupią bez problemów pistolet do obrony osobistej, muszą uzbroić się w cierpliwość. Podpisana przez prezydenta nowelizacja ustawy o broni i amunicji ogranicza się do przeniesienia na polski grunt unijnych standardów dotyczących kryteriów podziału broni i pozwoleń na jej posiadanie.
– Nowelizacja likwiduje kilka absurdów, jednakże wiele z nich pozostanie. Złym rozwiązaniem jest wprowadzenie kryterium wydawania broni do określonego celu. Największym minusem jest to, że nie zdecydowano się na wprowadzenie pozwolenia na broń do celów rekreacyjnych. Pozwolenie na broń powinno być podzielone w zależności od stopnia jej niebezpieczeństwa – mówi Jarosław Lewandowski z Fundacji Rozwoju Strzelectwa w Polsce.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.