Zmienił się sposób dotracia do klienta. Prawnicy muszą to zrozumieć

internet, komputer, sieć, IT
Prawnicy muszą mieć świadomość, że zmieniły się sposoby dotarcia do klienta – kto tego nie widzi, będzie miał problem. ShutterStock
1 marca 2016

Jeszcze niedawno konkurowanie na rynku dostawców nawigacji samochodowych polegało na oferowaniu urządzeń z mapami drogowymi. Kto dysponował dokładniejszą mapą, zyskiwał klientów. Potem ważną rolę zaczęły odgrywać algorytmy wyznaczające drogę: jedne prowadziły kierowców prawie bezbłędnie, inne kierowały na bezdroża i proponowały kąpiel w jeziorze. Kiedy pojawiły się smartfony, zmieniło się wszystko. Klienci nie widzieli sensu kupowania drogich urządzeń, skoro mogli nabyć o wiele tańszą mapę, zainstalować ją w telefonie, a telefon przytwierdzić do szyby w szoferce. Doprowadziło to do tego, że część dostawców nawigacji zniknęła z rynku, wielu zostało przejętych przez wielkich graczy, a ci wielcy zaczęli ponosić straty.

Ale zwykle to, co jednych przyprawia o ból głowy, drugim jawi się jako szansa. Niektóre firmy, wyciągając wnioski z zachodzących na rynku zmian, zaczęły więc proponować urządzenia z dożywotnio opłaconymi aktualizacjami map, dokładając nawet kartę sim w cenie. Inne poszły jeszcze dalej, oferując bezpłatne usługi dodatkowe: informacje o utrudnieniach na drodze, ostrzeżenia przed radarami, a czasem nawet zamontowanie wideorejestratora. I wreszcie: powstały nowe podmioty, które dostrzegły niszę, tworząc i udostępniając narzędzia pozwalające kierowcom np. wzajemnie ostrzegać się przed niebezpiecznymi zdarzeniami drogowymi. Tu już nie chodziło o zwykłe usługi dodatkowe, lecz o coś znacznie ważniejszego – budowanie społeczności użytkowników. Najbardziej kreatywni zaatakowali rynki od dawna eksploatowane przez starych graczy, dostarczając oprogramowanie z nawigacją bezpośrednio producentom samochodów.

Pozostało 65% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.