Zapomniany delikt prezydenta

Małgorzata Kryszkiewicz / fot. Wojtek Górski
Małgorzata Kryszkiewicz / fot. Wojtek Górski DGP
8 grudnia 2015

Czy prezydent łamie konstytucję, nie przyjmując przysięgi od trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy – zdaniem TK – zostali wybrani prawidłowo? Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Ale wiem jedno – awersja obecnego prezydenta do wyroków TK jest większa, niż się wydaje - pisze Małgorzata Kryszkiewicz, dziennikarka DGP.

To bowiem nie pierwszy raz, kiedy głowa naszego państwa w lekki, wręcz nonszalancki sposób traktuje orzeczenia trybunału i własne obowiązki, jakie z tych wyroków wynikają. Przypomnijmy: od końca października leży w Pałacu Prezydenckim i czeka na decyzję głowy państwa nowelizacja prawa o ustroju sądów powszechnych. Chodzi tutaj o ustawę, którą poprzedni prezydent Bronisław Komorowski skierował w trybie kontroli prewencyjnej do TK. Ten 14 października orzekł, że część z zaskarżonych przepisów rzeczywiście nie spełnia konstytucyjnych standardów (Kp 1/15). Podkreślił przy tym, że zakwestionowane normy nie są nierozerwalnie związane z całym aktem prawnym. W efekcie ustawa trafiła z powrotem do Kancelarii Prezydenta. Teraz – zgodnie z art. 122 ust. 4 konstytucji – powinien on ją albo podpisać z wyłączeniem niekonstytucyjnych przepisów, albo zwrócić Sejmowi w celu usunięcia niezgodności, co do których orzekł Trybunał Konstytucyjny. Nic takiego jednak nie nastąpiło. I to pomimo że wyrok TK został opublikowany w Monitorze Polskim 23 października br.

Pozostało 50% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png