Tygodnik „Wprost” stał się ofiarą działania, które – w świetle dotychczasowego orzecznictwa ETPC – można rozważać jako naruszenie konwencji - pisze prof. Ireneusz Kamiński.
Niedawne wydarzenia towarzyszące opublikowaniu nagrań przez tygodnik „Wprost” zwróciły uwagę na dziennikarski przywilej, a więc uprawnienie – ale i obowiązek dziennikarza – do nieujawniania tożsamości swojego informatora. Przepisy dotyczące ochrony dziennikarskiego źródła znajdują się już w polskim ustawodawstwie (art. 180 k.k., art. 15–16 prawa prasowego), ale o prawnym kształcie dziennikarskiego przywileju rozstrzyga standard wypracowany w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu (Trybunał). Jest to standard określony bardzo mocno i konsekwentnie. W sprawach dotyczących ochrony dziennikarskich źródeł trybunał nie tylko niemal zawsze orzekał o naruszeniu europejskiej konwencji praw człowieka (konwencja), ale czynił to też jednogłośnie. Jedynie wyjątkowo, gdy krajowe władze zaprezentują bardzo przekonujące argumenty, państwu uda się wyjść z trybunału z tarczą.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
