Dzieci z in vitro naznaczone urzędniczą bruzdą

In vitro
Zdaniem Anny Krawczak ze stowarzyszenia Nasz Bocian włączenie informacji o in vitro do rejestrów USC będzie miało istotne skutki społeczneShutterStock
17 września 2015

Już niebawem informacja o tym, że ktoś przyszedł na świat dzięki metodzie sztucznego zapłodnienia, znajdzie się w wewnętrznym systemie urzędów stanu cywilnego. Dostęp do tych danych będzie miało kilka tysięcy urzędników. A także sami zainteresowani po ukończeniu 18. roku życia. Takie rozwiązanie może uderzyć w samotne matki.

Od listopada zacznie obowiązywać ustawa o leczeniu niepłodności podpisana przez Bronisława Komorowskiego. W założeniu ma ona ucywilizować rynek in vitro w Polsce. Jak jednak zwracają uwagę kierownicy urzędów stanu cywilnego, ślad o przeprowadzonym zabiegu znajdzie się także w prowadzonych przez nich rejestrach. Ustawa zobowiązuje ich bowiem do gromadzenia w tzw. rejestrze uznań „informacji, że oświadczenie konieczne do uznania ojcostwa zostało złożone przed przeniesieniem do organizmu kobiety komórek rozrodczych”.

Pozostało 85% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.