Jak rejestr utraconych dóbr kultury pomoże kolekcjonerom

Peter Paul Rubens – Zdjęcie z krzyża. Obraz skradziony w 1973 roku z kościoła w Kaliszu
Peter Paul Rubens – Zdjęcie z krzyża. Obraz skradziony w 1973 roku z kościoła w Kaliszu Fot. AKG/East NewsDGP
12 sierpnia 2011

Osoba, której skradziono zabytkowy obraz, będzie mogła zamieścić go w rejestrze utraconych dóbr kultury. Dzięki temu nikt nie nabędzie takiego dzieła na własność, nawet jeżeli kupując je, nie wiedział, że pochodzi z kradzieży.

Skradzione rzeźby czy obrazy, nawet jeżeli mają znaczenie dla dziedzictwa narodowego, nie są dziś pod specjalną ochroną prawa. Kodeks cywilny zalicza je po prostu do rzeczy ruchomych. Traktowane są więc tak samo jak rower czy samochód.

A rzecz ruchomą łatwo można zasiedzieć. Wystarczy, że osoba kupująca obraz nie wie, że pochodzi on z przestępstwa, a od kradzieży upłynęły minimum trzy lata. Prawo wyraźnie stanowi, że w takim przypadku kupujący uzyskuje prawo własności. Prawowity właściciel nie ma szans na jej odzyskanie.

Pozostało 59% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.