Orlen, PZU, PKP – to tylko przykłady setek, jeśli nie tysięcy znaków towarowych, jakich użyto do rejestracji adresów internetowych z końcówką .xxx. W cyberprzestrzeni to rozszerzenie zarezerwowane jest dla treści erotycznych.
Wprowadzenie domeny .xxx przeznaczonej dla branży pornograficznej i erotycznej przez lata budziło wiele kontrowersji, ale stało się faktem. Po pierwszym okresie, kiedy można było blokować domeny zawierające znaki towarowe, w grudniu 2011 nastąpiła faza, podczas której rządzi zasada – kto pierwszy, ten lepszy. Okazało się, że wiele wiodących polskich marek zostało użytych w pornodomenach. Zarejestrowano m.in. adresy: orlen.xxx, pkp.xxx, pzu.xxx, empik.xxx, aliorbank.xxx czy eurobank.xxx. Jak wynika z danych ICM Registry, czyli firmy, która zajmuje się rejestracją domen dla dorosłych, dokonała tego jedna osoba – mieszkaniec Olsztyna.
Nie ulegają szantażowi
Trudno zakładać, że zrobił to w dobrej wierze. Raczej chodzi o cybersquatting: zajmowanie domen, by następnie odsprzedać je z zyskiem. Odkupienie nastąpiłoby zaś nie w celu korzystania przez firmę z takiego adresu, lecz w celu uniemożliwienia innym podłożenia pod niego treści, z którymi firma nie chciałaby być kojarzona.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.