Zdanie ministra transportu waży tyle, co moje albo pańskie. Nie ma on żadnych uprawnień do interpretacji i dokonywania wykładni - mówi na temat kontrowersyjnych przepisów dr hab. Ryszard Stefański z Uczelni Łazarskiego, prawnik specjalizujący się w ruchu drogowym.
Od kilku miesięcy trwa dyskusja na temat uprawnień straży miejskich i gminnych do przeprowadzenia kontroli prędkości za pomocą stacjonarnych fotoradarów. Czy Pana zdaniem ten organ ma uprawnienia do korzystania ze stacjonarnych urządzeń, czy też ich nie posiada?
Sam zabierałem się do napisania artykułu, w którym jednoznacznie odpowiem na to pytanie, ale okazało się, że przepisy są zagmatwane, niejasne i budzą tyle wątpliwości interpretacyjnych, że zrezygnowałem. Idea była taka, by wszystkie urządzenia przekazać Inspekcji Transportu Drogowego (ITD), ale z przepisów wcale to nie wynika. Była nowelizacja, która zobowiązywała straże miejskie do poinformowania o tym, gdzie są maszty, ale nie do przekazania masztów. Podać informacje a przekazać maszt, to jest istotna różnica. W tej chwili przepisy ustawy prawo o ruchu drogowym w tym względzie są tak niejednoznaczne, że z powodzeniem można na ich podstawie udowadniać tezę „za” i „przeciw”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.