Od klinik prawa do pracy pro bono

prawo1
Jako że przez lata nie mieliśmy systemu nieodpłatnej przedsądowej pomocy prawnej, a i z tzw. urzędówkami bywały kłopoty, pomocowy aspekt działania poradni był bardzo ważny. Dzisiaj to się zmieniło, ale to dobry znakShutterStock
17 kwietnia 2018

Żyjemy w czasach, kiedy zaskakiwani pomysłami rządzących prawnicy nie mają wielu powodów do radości. Tym razem jest inaczej. Możemy z czystym sumieniem świętować 20-lecie klinik prawa w Polsce.

Miesiąc temu pisałem o osiągnięciach myśli prawnej PiS, o „sukcesach”, o jakich świat dotąd nie słyszał, jak pozbycie się w tydzień Sądu Najwyższego („Dumni rekordziści”, DGP nr 56/2018). Dziś będzie o prawdziwym powodzie do dumy. Dwa tygodnie temu odbyła się w Pałacu Staszica w Warszawie konferencja z okazji trzech rocznic związanych z uniwersyteckimi poradniami prawnymi – 20 lat ruchu klinicznego w Polsce, 15 lat Fundacji Uniwersyteckich Poradni Prawnych, 10 lat Centrum Pro Bono. Żyjemy w czasach, kiedy prawnicy, zaskakiwani pomysłami rządzących, którzy europejski dorobek prawniczy wywracają do góry nogami, nie mają wielu powodów do świętowania. Tu jest inaczej i warto to sobie uświadomić i wpisać na listę naszych sukcesów, którymi możemy się autentycznie cieszyć, a także pokazywać je światu. Co ważne, ruch kliniczny, jego dorobek i osiągnięcia łączą, a nie dzielą. Działają razem, współpracują lub go wspierają środowiska uniwersyteckie i samorządy prawnicze, wielkie firmy prawnicze i mniejsze kancelarie czy indywidualni prawnicy, organizacje obywatelskie i niektóre instytucje publiczne, jak Rzecznik Praw Obywatelskich.

Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.