Autopromocja

Presja nie zwalnia z racjonalnej oceny: Oszukany przez agenta ubezpieczeniowego klient też winny szkody

21 kwietnia 2015

Brak namysłu może spowodować, że oszukany przez nieuczciwego agenta ubezpieczeniowego klient będzie uznany za osobę, która przyczyniła się do wystąpienia szkody – stwierdził Sąd Najwyższy

Sprawa dotyczyła żądania zwrotu blisko 100 tys. zł, jakie Kamil G., klient towarzystwa ubezpieczeniowego A, miał wpłacić w ramach polisy ubezpieczenia na życie „Nowa Perspektywa”. Polisa miała charakter hybrydowy – z typową polisą ubezpieczeniową powiązany był produkt inwestycyjny. Kamil G. wykupił polisę na życie, a do umowy ubezpieczenia dołączony był rachunek inwestycyjny, na który można było wpłacać określone sumy. Kapitałem obracało towarzystwo, inwestując i przekazując zyski ubezpieczonym.

Umowę w imieniu ubezpieczyciela zawierała agentka Małgorzata B. Była ona już wcześniej znana w mieście jako znakomity agent, otrzymywała liczne nagrody i wyróżnienia od towarzystwa A. Jednak jej postępowanie było nietypowe – po zawarciu umowy żądała od klientów, aby pieniądze przekazywali nie na rachunek, lecz w gotówce tylko jej. Miały być to stosunkowo wysokie kwoty – dochodzące jednorazowo nawet do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Małgorzata B. zobowiązywała też klientów do kontaktowania się wyłącznie z nią, ona też prowadziła wszelkie rozliczenia i wypłacała zyski z inwestycji – dochodziły one do kilku procent w skali miesiąca, co dawało stopę zwrotu inwestycji przekraczającą rocznie nawet 200 proc. Co ciekawe, praktycznie żaden z klientów nie zwrócił uwagi na nietypowe praktyki agentki. Również jej przełożeni nie uznawali za stosowne dokładnie skontrolować jej działalności. Do czasu: na początku 2012 r. jeden z klientów nie zdołał dokonać na czas odpowiedniej wpłaty. Zabrakło pieniędzy na wypłaty, a pozostali klienci agentki zaczęli zgłaszać się bezpośrednio do towarzystwa ubezpieczeniowego A.

Po kontroli okazało się, że Małgorzata B. stworzyła – w ramach swojej agencji i pod szyldem towarzystwa A. – rodzaj piramidy finansowej. Większości środków nie wpłacała na rachunki inwestycyjne przy polisach, ale nimi obracała. System „rozsypał” się w momencie, gdy jeden z klientów nie zdążył z wpłatą.

Towarzystwo A. zgłosiło sprawę do prokuratury i nieuczciwa agentka została skazana na 5 lat pozbawienia wolności. Tymczasem oszukani klienci skierowali swoje roszczenia przeciwko towarzystwu A. Sprawa Kamila G. jako jedna z pierwszych zakończyła się prawomocnym orzeczeniem – sądy I i II instancji uznały zgodnie odpowiedzialność ubezpieczyciela za czyny swojej agentki. Wskazano brak należytego nadzoru, co w powiązaniu z gwarancyjnym charakterem odpowiedzialności towarzystwa spowodowało zasądzenie na rzecz Kamila G. żądanej kwoty.

Jednak Sąd Najwyższy uchylił wyrok apelacyjny i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy. SN w uzasadnieniu wskazał, że towarzystwo ubezpieczeniowe odpowiada za szkody wyrządzone przez swojego agenta. Skoro jest to odpowiedzialność gwarancyjna, to ubezpieczyciel musiałby wykazać działania, jakie podjął w celu zapobieżenia szkodzie. Tego jednak towarzystwo A. nie wykazało.

– Magdalena B. rozszerzyła swoją działalność poza zakres określony dla agenta ubezpieczeniowego zakładu A., te działania nie mogły ujść uwadze jej przełożonych – powiedziała sędzia Bogumiła Ustjanicz.

Ale zarazem SN stwierdził, że klienci nieuczciwej agentki także nie są bez winy.

– Klient, mający przecież pełną zdolność do czynności prawnych, nie może być zwolniony z krytycznej oceny ofert jemu składanych – podkreśliła sędzia Ustjanicz. – Jeżeli agent wymaga regularnych i dużych wpłat w gotówce, wywiera presję na klienta, aby tylko z nim się kontaktował w sprawie wpłat i rozliczeń, to takie zachowania powinny zaniepokoić – dodała. Ignorowanie takich nietypowych zachowań może wskazywać, że klienci nie działali z należytą starannością. Tym samym – zdaniem SN – można uznać, że w jakimś stopniu przyczynili się do wyrządzenia szkody.

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Najwyższego z 17 kwietnia 2015 r., sygn. I CSK 216/14. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.