Każdy człowiek ma swoje prawa – niezależnie od tego, ile ma lat. Co więcej, nikt nie może mu tych praw odebrać – nawet jeżeli jest jego rodzicem. Wręcz przeciwnie – dorośli mają być strażnikami praw przysługujących ich dzieciom.
Posłuszeństwo a prawa
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że w relacjach pomiędzy rodzicami a dziećmi to ci pierwsi mają więcej uprawnień. Mogą przecież kazać swoim pociechom chodzić do szkoły, odrabiać lekcje, sprzątać zabawki czy myć zęby. Ponadto mają prawo do wydawania zakazów. A tych zazwyczaj jest bardzo dużo. Mama czy tata może przecież zabronić dziecku oglądania określonych filmów, gry w pewne gry czy wychodzenia z domu po godzinie 20. Takie uprawnienia rodziców wynikają z kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zawiera on zbiór zasad, którymi powinni kierować się w codziennym życiu zarówno rodzice, jak i ich pociechy. W kodeksie wyraźnie napisano, że dziecko musi się słuchać rodziców.
– Dziecko pozostaje pod władzą rodzicielską aż do osiągnięcia pełnoletniości. I do tego czasu musi liczyć się z ich zdaniem. I nie ma w tym zakresie wyjątków – wyjaśnia Ewa Milewska-Celińska, adwokat z Warszawy specjalizująca się w prawie rodzinnym.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.