Autopromocja

Analiza: nowela ustawy narkotykowej nie osiągnie celu

6 grudnia 2011

Wejście w życie przed kilkunastu laty przepisu penalizującego posiadanie środków odurzających rozpoczęło niekończący się spór o znaczenie znamienia społecznej szkodliwości czynu. Istota kontrowersji sprowadza się do tego, że ustawodawca nie zabrania przecież zażywania narkotyków, natomiast zabrania pod groźbą kary ich posiadania.

9 grudnia wchodzi w życie ustawa z 1 kwietnia 2011 r. o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 117, poz. 678 z późn. zm.). Nowela wprowadza do ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (dalej: u.p.n.) nowy przepis (art. 62a), zgodnie z którym postępowanie w sprawie o posiadanie nieznacznej ilości środków odurzających lub substancji psychotropowych wbrew przepisom ustawy można umorzyć również przed wydaniem postanowienia o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia, jeżeli orzeczenie wobec sprawcy kary byłoby niecelowe ze względu na okoliczności popełnienia czynu, a także właśnie na stopień jego społecznej szkodliwości.

Oportunizm ścigania

Orzecznictwo raz skłania się ku stanowisku, że skoro zażywanie nie jest zabronione, to nie można uznać za karalne posiadanie przypadków dysponowania narkotykami, które zmierzają bezpośrednio do ich zażycia. Innym razem aprobuje pogląd, że również i taka postać władania środkami odurzającymi stanowi wypadek ich posiadania wbrew przepisom ustawy. Nowy przepis nie tylko nie eliminuje chaosu prawnego w tym obszarze, ale wręcz prowadzi do jego pogłębienia.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.