Pan Krzysztof odziedziczył w spadku po rodzicach dwupokojowe mieszkanie. Postanowił je wynająć. Spośród kilkunastu osób, które się zgłosiły, wybrał młode bezdzietne małżeństwo. – Wydawali się godni zaufania, oboje mieli stałą umowę o pracę – pisze nasz czytelnik. Umówił się z nimi ustnie, że będą płacili 1600 zł miesięcznie. Przez pierwsze trzy miesiące pan Krzysztof był bardzo zadowolony.
– Małżonkowie opłacali czynsz regularnie, zawsze mogłem się z nimi skontaktować. Jednak po tym czasie sytuacja zmieniła się diametralnie. Pieniądze przestały wpływać na konto, najemcy nie reagowali na monity, nie odbierali też telefonów – opowiada pan Krzysztof. Nie dość tego – zmienili też zamki, więc nasz czytelnik nie mógł się dostać do własnego mieszkania.
Po kilku miesiącach zdesperowany złożył pozew do sądu o eksmisję. Cała sprawa wlokła się niemiłosiernie, wyrok zapadł dopiero po półtora roku. Teraz mieszkanie stoi puste. – Chciałbym je wynająć, ale boję się ryzykować. Czy jest sposób, który pozwoliłby na uniknięcie sytuacji, w jakiej się wcześniej znalazłem? – pyta pan Krzysztof.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.