Turystyka będzie ważna już nie tylko przez dwa miesiące w roku. Przez cały rok będzie równie istotna, jak banki czy firmy ubezpieczeniowe. Skąd to wiadomo? Z rządowego projektu ustawy, na mocy którego powstanie nowy fundusz gwarancyjny – odpowiednik Bankowego Funduszu Gwarancyjnego i Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Analogia zapożyczona jest od samych projektodawców, którzy licząc koszty funkcjonowania TFG, porównują je właśnie z działaniem BFG i UFG (oraz duńskiego Podróżnego Funduszu Gwarancyjnego).
Gdyby chodziło tylko o stworzenie funduszu, z którego można by opłacić powroty do kraju pechowców, którzy wykupili wycieczki w bankrutujących firmach, albo pokryć dodatkowe roszczenia klientów takich firm, na które nie wystarczyłoby pieniędzy ze zwykłego ubezpieczenia, nie byłoby problemu. Ale włodarze naszej turystyki, jak należy się domyślać z urzędnikami Ministerstwa Sportu na czele, mają szerszą perspektywę. Chcą, żeby fundusz miał dużo większe uprawnienia: aby zajmował się nie tylko dalekimi wyjazdami z kraju, ale też turystami, którzy zechcą odwiedzić nas, czy też żeby zbierał i analizował informacje o krajowym rynku turystycznym.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.